System ETS2, który obejmie transport i budownictwo, wejdzie w życie bez żadnych zmian – potwierdziła Komisarz Teresa Ribera w odpowiedzi na pytanie europosła Piotra Müllera, zadane podczas posiedzenia Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów (IMCO). Brak korekty w harmonogramie może doprowadzić do znaczącego wzrostu kosztów życia milionów Europejczyków, w tym także Polaków.

Komisja nie zmienia zdania

Podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego europoseł Piotr Müller zapytał Komisję Europejską o możliwość zmiany terminu wdrożenia systemu ETS2 lub wycofania się z jego najbliższej implementacji.

– System ETS2 bardzo mocno wpłynie na ceny energii oraz końcowe koszty dla konsumentów. Jakie są decyzje Komisji Europejskiej w tym zakresie? Oczekiwaliśmy, że Komisja wyciągnie wnioski z wcześniejszych doświadczeń kryzysu energetycznego i uwzględni interes obywateli – mówił Müller.

W odpowiedzi Komisarz Teresa Ribera zaznaczyła:

– System handlu emisjami funkcjonuje i przepisy regulujące koszty emisji są w pełni obowiązujące. Jesteśmy związani prawem i nie przewidujemy żadnych zmian.

Dodała, że choć zaplanowane są przyszłe przeglądy funkcjonowania systemu, obecnie nie trwają żadne prace nad przesunięciem terminu ani złagodzeniem jego skutków.

Koszty życia w górę

Wprowadzenie ETS2 oznacza dodatkowe obciążenia finansowe w transporcie oraz w sektorze budownictwa. Eksperci przewidują także znaczące podwyżki rachunków za energię w codziennym życiu.

Już dziś pojawiają się ostrzeżenia, że skutki te mogą najmocniej dotknąć gospodarstwa domowe o niższych dochodach oraz małe przedsiębiorstwa, które nie będą w stanie przerzucić dodatkowych kosztów na klientów.

ETS2 trzeba odrzucić!

Brak decyzji o modyfikacji ETS2 oznacza narastające zagrożenie kryzysem kosztów życia w całej Europie. Piotr Müller zapowiedział dalsze działania, które mają wywrzeć presję na Komisję Europejską oraz polski rząd, by walczyć o zmiany lub przynajmniej dostosowanie systemu do realnych możliwości społecznych i gospodarczych.