Rolnicy z całej Europy, w tym także z Polski, protestują w Brukseli przeciwko założeniom nowego budżetu Unii Europejskiej na kolejne lata. Powodem są obawy o przyszłość dopłat, które do tej pory pozwalały im konkurować na równych zasadach z rolnikami z innych krajów.

Według protestujących, nowe propozycje oznaczają realne zagrożenie dla stabilności sektora rolnego, szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej. Rolnicy alarmują, że utrata części środków unijnych może doprowadzić do poważnych problemów ekonomicznych, a także ograniczyć możliwości rozwoju lokalnych gospodarstw.

Sytuację dodatkowo komplikuje nadchodząca umowa handlowa z krajami Mercosur, która – zdaniem wielu ekspertów – jeszcze bardziej osłabi pozycję europejskich rolników wobec tańszych towarów z Ameryki Południowej.

Poseł do Parlamentu Europejskiego Piotr Müller skomentował sytuację w jednoznaczny sposób:

– Rolnicy mają pełne prawo protestować. Nowy budżet oznacza proporcjonalnie mniej środków na rolnictwo, co bezpośrednio uderza w polskich producentów. Musimy głośno mówić o tej niesprawiedliwości i domagać się realnego wsparcia – podkreślił Müller.

Rolnicy zapowiadają, że będą kontynuować protesty, dopóki ich postulaty nie zostaną wysłuchane.