Dziś w Parlamencie Europejskim zapadła decyzja, która obnażyła prawdziwe intencje części eurodeputowanych. Głosowanie nad odwołaniem Ursuli von der Leyen było jasnym testem: albo stajesz po stronie polskich rolników i suwerenności, albo popierasz szkodliwą politykę Brukseli. Niestety, wielu polskich przedstawicieli oddało głos za Komisją, która forsuje uderzającą w naszą gospodarkę umowę MERCOSUR!

Powody złożenia wniosku

Wniosek o odwołanie przewodniczącej Komisji Europejskiej był odpowiedzią na działania Komisji, które – zdaniem wielu ekspertów i środowisk rolniczych – uderzają w interesy polskiej gospodarki, bezpieczeństwo żywnościowe oraz konkurencyjność europejskich producentów.

Müller: NIE dla Ursuli, NIE dla Mercosur

– „Forsowanie umowy Mercosur to uderzenie w polskie rolnictwo i gospodarkę” – podkreśla europoseł Piotr Müller, który podpisał się pod wnioskiem o odwołanie Ursuli von der Leyen.

– „Moje zdanie jest jasne: NIE dla Ursuli. NIE dla Mercosur” – dodaje.

Sprawdzian dla KO i PSL

Jak zaznacza Piotr Müller, głosowanie było jednoznacznym testem dla polskich europosłów.

– „To głosowanie było sprawdzianem dla przedstawicieli KO i PSL w Parlamencie Europejskim. Jeśli uważają, że umowa Mercosur jest zła dla Polski, powinni byli zagłosować za odwołaniem przewodniczącej Komisji Europejskiej – a tego nie zrobili” – wskazuje.

Umowa szkodliwa dla rolników

Umowa Mercosur budzi sprzeciw m.in. ze względu na napływ tańszych produktów rolno-spożywczych spoza Unii Europejskiej, produkowanych bez takich samych standardów jak w UE, co uderza w europejskich – w tym polskich – rolników.

Dzisiejsze głosowanie jasno pokazało, kto naprawdę broni interesu Polski,
a kto opowiada się po stronie brukselskich decyzji – mimo ich negatywnych skutków dla polskiej gospodarki i rolnictwa.