Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało na pismo europosła Piotra Müllera dotyczące dostępu do diagnostyki obrazowej, w tym sytuacji w województwie pomorskim i sygnałów związanych z Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. Odpowiedź resortu nie uspokaja pacjentów. Przeciwnie – potwierdza, że po zmianach w finansowaniu nadwykonania w diagnostyce obrazowej, obejmującej m.in. tomografię komputerową i rezonans magnetyczny, są rozliczane tylko na poziomie 50 procent.

To oznacza, że placówki wykonujące więcej badań niż przewiduje kontrakt z NFZ nie otrzymają pełnego finansowania za część świadczeń. W praktyce może to ograniczać gotowość do wykonywania dodatkowych badań, mimo że kolejki pacjentów pozostają bardzo długie.

Ministerstwo potwierdza: 50 procent za nadwykonania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego

Resort w odpowiedzi wskazał, że nowe zasady dotyczą świadczeń udzielanych od 1 kwietnia 2026 r. W przypadku diagnostyki obrazowej, czyli tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego, nadwykonania mają być finansowane na poziomie 50 procent. Ministerstwo tłumaczy tę decyzję koniecznością kontroli wydatków publicznych i stabilizacji finansów NFZ.

– Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia jest szokująca. W sytuacji, gdy tysiące pacjentów czekają na diagnostykę, resort mówi przede wszystkim o oszczędnościach i kontroli kosztów. Tylko że dla pacjenta najważniejsze jest nie to, jak ministerstwo nazwie nowy model finansowania, ale czy będzie miał realny dostęp do badania wtedy, kiedy go potrzebuje – podkreśla Piotr Müller.

Ponad 21 tys. osób oczekujących na tomografię komputerową w Pomorskiem

Z odpowiedzi Ministerstwa wynika również, że w województwie pomorskim utrzymuje się bardzo wysoka liczba osób oczekujących na badanie tomografii komputerowej. Według danych przywołanych przez resort w okresie od stycznia do kwietnia 2026 r. liczba oczekujących na tomografię komputerową w Pomorskiem utrzymywała się na poziomie ok. 21-21,5 tys. osób.

Ministerstwo wskazuje jednocześnie, że Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ nie zaobserwował „znaczących odchyleń” po zmianach w zasadach rozliczania. W ocenie Piotra Müllera takie tłumaczenie nie odpowiada na realny problem pacjentów.

– Jeżeli na badanie tomografii komputerowej w jednym województwie czeka ponad 21 tysięcy osób, to nie można mówić, że sytuacja jest pod kontrolą tylko dlatego, że kolejka nie wzrosła gwałtownie z miesiąca na miesiąc. Sam fakt utrzymywania się takiej skali oczekiwania jest poważnym sygnałem alarmowym – zaznacza europoseł.

Pacjenci nie mogą płacić za problemy finansowe NFZ

Sprawa dotyczy jednego z najważniejszych obszarów ochrony zdrowia. Diagnostyka obrazowa często decyduje o szybkim wykryciu choroby, rozpoczęciu leczenia i uniknięciu poważniejszych powikłań. Opóźnienia w dostępie do tomografii komputerowej czy rezonansu magnetycznego mogą oznaczać późniejsze rozpoznanie chorób, większe koszty leczenia i pogorszenie rokowań pacjentów.

– Tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny to nie są dodatkowe świadczenia luksusowe. To podstawowe narzędzia diagnostyczne współczesnej medycyny. Ograniczanie finansowania nadwykonań w takim obszarze może bardzo szybko przełożyć się na dłuższe kolejki i większą niepewność pacjentów – wskazuje Piotr Müller.

Ministerstwo poinformowało również, że obecnym priorytetem są działania oszczędnościowe, które mają umożliwić kontrolę wydatków publicznych i ograniczenie ryzyka niekontrolowanego wzrostu kosztów. Zdaniem europosła takie podejście wymaga szczególnej kontroli, bo w praktyce może oznaczać przerzucenie skutków problemów finansowych systemu na pacjentów.

Sprawa będzie dalej monitorowana

Piotr Müller zapowiada dalsze działania w tej sprawie. Szczególnej analizie mają zostać poddane skutki nowych zasad finansowania dla długości kolejek do badań diagnostycznych w województwie pomorskim oraz sytuacja placówek, które wykonują dużą liczbę badań ponad kontrakt z NFZ.

– Będę dalej monitorował, jak nowe zasady finansowania wpływają na dostęp do diagnostyki obrazowej w województwie pomorskim. Pacjenci nie mogą być ofiarami problemów finansowych NFZ. Jeśli kolejki będą się wydłużać, odpowiedzialność polityczna za te decyzje będzie oczywista – podsumowuje Piotr Müller.