Poseł do Parlamentu Europejskiego Piotr Müller wystąpił do Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Ministerstwa Aktywów Państwowych w sprawie możliwości wykorzystania potencjału przemysłowego regionu słupskiego i Pomorza Środkowego na potrzeby sektora obronnego. Interwencja dotyczyła m.in. istniejącej infrastruktury przemysłowej, zaplecza technicznego oraz doświadczenia pracowników związanych z lokalnymi zakładami.
Słupsk ma potencjał. Rząd odpowiada ogólnikami
W piśmie do resortów Piotr Müller zwrócił uwagę na informacje dotyczące procesów restrukturyzacyjnych oraz zmian w zakładach przemysłowych w Słupsku, w tym w szczególności w Hexagon Agility Poland oraz Scania. Europoseł wskazał również na przedstawioną przez lokalną społeczność koncepcję utworzenia w Słupsku zintegrowanego ośrodka produkcyjno-serwisowego, który mógłby funkcjonować w powiązaniu z sektorem obronnym, potencjalnie także ze strukturami Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
– W regionie słupskim istnieją zasoby, których państwo nie powinno ignorować. Mówimy o infrastrukturze, doświadczeniu pracowników i zapleczu technicznym, które w obecnej sytuacji bezpieczeństwa mogą mieć znaczenie dla rozwoju krajowego przemysłu obronnego. Niestety z odpowiedzi rządu nie wynika na razie żaden konkretny plan dla Słupska – podkreśla Piotr Müller.
MON odsyła kompetencyjnie. Konkretów brak
W odpowiedzi Ministerstwo Obrony Narodowej wskazało, że resort nie sprawuje nadzoru nad działalnością przedsiębiorstw i nie uczestniczy w podejmowaniu decyzji dotyczących ich rozwoju, inwestycji czy współpracy biznesowej. MON podkreśliło również, że nie posiada kompetencji do ingerowania w decyzje biznesowe przedsiębiorstw, w tym dotyczące wykorzystania infrastruktury przemysłowej lub lokalizacji prowadzonej działalności.
Resort odniósł się ogólnie do znaczenia krajowych zdolności przemysłowych dla bezpieczeństwa państwa oraz wskazał, że region słupski i Pomorze Środkowe mogą być postrzegane jako obszar inwestycyjny w ramach jednej z rozwijanych koncepcji przemysłowych.
– Problem polega na tym, że za tymi sformułowaniami nie idą konkretne decyzje. Nie ma wskazanego harmonogramu, nie ma decyzji inwestycyjnej, nie ma podmiotu odpowiedzialnego i nie ma jasnej odpowiedzi, czy potencjał Słupska faktycznie zostanie wykorzystany – zaznacza europoseł.
MAP: PGZ nie zgłasza obecnie zainteresowania aktywami Hexagon i Scanii
Ministerstwo Aktywów Państwowych poinformowało, że Polska Grupa Zbrojeniowa koncentruje się przede wszystkim na rozbudowie istniejącej infrastruktury w ramach Grupy Kapitałowej. Resort wskazał również, że na chwilę obecną nie posiada wiedzy, aby PGZ była zainteresowana przejęciem aktywów należących do zakładów Hexagon Agility Poland oraz Scania.
MAP dodało, że odpowiednie komórki w PGZ monitorują sytuację na rynku pod kątem ewentualnej absorpcji pracowników lub infrastruktury, zgodnie z potrzebami rozwojowymi spółki. Jednocześnie resort przyznał, że nie jest obecnie w posiadaniu szczegółowej koncepcji utworzenia w Słupsku zintegrowanego ośrodka produkcyjno-serwisowego. W przypadku jej otrzymania miałaby ona zostać przeanalizowana oraz przekazana do PGZ.
– To pokazuje, że na tym etapie mamy raczej ogólne deklaracje niż realny plan. Skoro rząd mówi o wzmacnianiu przemysłu obronnego, powinien przedstawić konkretne odpowiedzi: czy Słupsk jest brany pod uwagę, w jakim zakresie, przez kogo i w jakim terminie. Bez tego są to tylko ładnie brzmiące hasła – mówi Piotr Müller.
Potrzebne są decyzje i konkretne działania
Piotr Müller podkreśla, że sprawa ma znaczenie nie tylko gospodarcze, ale również społeczne i strategiczne. W regionie słupskim istnieją zakłady, infrastruktura i doświadczeni pracownicy, których kompetencje mogą zostać wykorzystane w sektorze obronnym lub okołobronnym.
– Nie można dopuścić do sytuacji, w której państwo mówi o rozwoju przemysłu obronnego, a jednocześnie nie potrafi wskazać, jak wykorzystać realny potencjał istniejący w takich miejscach jak Słupsk. Potrzebujemy nie ogólnych koncepcji, ale decyzji, analiz i konkretnych działań – podkreśla europoseł.
Piotr Müller zapowiada dalsze działania w tej sprawie. Jak wskazuje, kolejnym krokiem powinno być uzyskanie od właściwych instytucji jasnej informacji, czy potencjał przemysłowy regionu słupskiego zostanie realnie przeanalizowany pod kątem potrzeb sektora obronnego oraz czy rząd zamierza podjąć jakiekolwiek działania w celu ochrony miejsc pracy, kompetencji i infrastruktury przemysłowej w regionie.
– Potencjał przemysłowy Słupska nie może zostać zmarnowany. Jeżeli rząd traktuje poważnie bezpieczeństwo państwa i rozwój krajowego przemysłu, musi przestać odpowiadać ogólnikami i zacząć przedstawiać konkretne rozwiązania – podsumowuje Piotr Müller.

