Mieszkańcy od miesięcy mierzą się z utrudnieniami, termin otwarcia wiaduktu został przesunięty, ale ani PKP PLK, ani Ministerstwo Infrastruktury nie widzą podstaw do naliczenia kar wykonawcy. Po interwencjach Piotra Müllera instytucje wyjaśniają przyczyny opóźnienia, ale nadal nie wskazują konkretnej daty przywrócenia ruchu pod wiaduktem przy ul. Szczecińskiej w Słupsku.

Piotr Müller zwrócił się do PKP PLK oraz Ministra Infrastruktury Dariusza Klimczaka po kolejnych informacjach o przesunięciu terminu otwarcia przejazdu. Pytał m.in. o przyczyny opóźnienia, odpowiedzialność wykonawcy, możliwość naliczenia kar oraz czasowego przywrócenia ruchu.

Opóźnienia są, kar nie będzie

PKP tłumaczy opóźnienia przede wszystkim dodatkowymi pracami przy sieciach podziemnych, których rzeczywisty przebieg i stan techniczny różniły się od dokumentacji. Konieczna była m.in. przebudowa kanalizacji i wodociągu. Spółka wskazuje również na trudne warunki zimowe, które powodowały m.in. wstrzymywanie dostaw betonu. Ministerstwo dodaje do tego wydłużony czas oczekiwania na materiały budowlane.

Jednocześnie zarówno PKP, jak i Ministerstwo stwierdzają, że nie ma obecnie podstaw do przypisania wykonawcy odpowiedzialności za opóźnienia, a tym samym do naliczenia kar umownych.

– Mieszkańcy ponoszą konsekwencje tej inwestycji od wielu miesięcy. Tymczasem z odpowiedzi wynika, że mimo kolejnego przesunięcia terminu nikt nie ponosi odpowiedzialności, kar dla wykonawcy nie będzie, a konkretnej daty otwarcia nadal nie znamy. Trudno uznać takie wyjaśnienia za satysfakcjonujące – mówi Piotr Müller.

Nadal bez konkretnej daty

PKP analizowało możliwość częściowego otwarcia przejazdu, jednak uznało ją za niemożliwą ze względów technicznych i bezpieczeństwa. Spółka wskazuje, że podstawowy termin zakończenia całej umowy przypada na 7 listopada 2026 r., ale nie jest to deklarowana data otwarcia przejazdu. Zarówno PKP, jak i Ministerstwo mówią jedynie o IV kwartale 2026 r.

– Wyjaśnienie przyczyn opóźnienia nie może zastępować konkretnego harmonogramu. Mieszkańcy Słupska mają prawo wiedzieć, kiedy dokładnie jedna z ważnych tras komunikacyjnych miasta zostanie ponownie otwarta. Będę tej sprawy dalej pilnował – podkreśla Piotr Müller.