Nowe obowiązki wynikające z unijnego rozporządzenia PPWR mogą sprawić, że małym i średnim firmom przestanie opłacać się sprzedaż transgraniczna. Koszty obsługi systemów opakowaniowych w poszczególnych państwach członkowskich są nieproporcjonalnie wysokie dla najmniejszych przedsiębiorców. Zamiast integrować rynek, unijne regulacje mogą zmusić małe polskie sklepy do rezygnacji z zagranicznych klientów.
Absurdy rozdrobnionych systemów – biurokracja, która pożera marżę
Wyobraźmy sobie mały polski sklep internetowy lub twórcę rękodzieła, który w ciągu roku wysyła zaledwie kilka paczek do innych państw Unii Europejskiej. W świetle nowych przepisów dotyczących systemów rozszerzonej odpowiedzialności producenta (EPR), taki przedsiębiorca musi mierzyć się z obowiązkiem rejestracji, raportowania i opłacania upoważnionych przedstawicieli na każdym nowym rynku z osobna.
Oznacza to, że używając tego samego kartonu do wysyłki, firma musi obsłużyć zawiłe formalności w każdym z krajów docelowych. Rozszerzenie sprzedaży na pięć państw oznacza konieczność wdrożenia się w pięć różnych systemów prawnych. W efekcie, koszt samej obsługi doradczej i sprawozdawczej potrafi całkowicie pochłonąć marżę z zagranicznej sprzedaży. Brakuje jednego, prostego zgłoszenia na poziomie unijnym, które zamykałoby sprawę.
Prawo, które faworyzuje gigantów. Konieczny jest jeden system obsługi
Obecny mechanizm uderza wprost w najmniejszych przedsiębiorców i faworyzuje wielkie korporacje. Duża platforma handlowa bez problemu rozkłada koszty administracyjne na miliony zamówień, podczas gdy mikroprzedsiębiorca musi je pokryć z zysku od zaledwie kilkudziesięciu paczek. To podejście, które drastycznie zniechęca małe firmy do ekspansji.
Skutkiem takich przepisów nie będą spektakularne bankructwa, ale ciche odcinanie się od europejskiego rynku. Polscy przedsiębiorcy zaczną po prostu wyłączać opcje dostaw zagranicznych, ponieważ obsługa opakowań będzie kosztować więcej, niż wynosi zysk z transakcji. Aby chronić polskie MŚP przed tym ryzykiem, konieczne jest wdrożenie postulatów branżowych: utworzenie unijnego punktu kompleksowej obsługi EPR oraz czasowe zawieszenie obowiązków dotyczących przedstawicieli dla mniejszych podmiotów. Przepisy muszą stymulować rozwój przedsiębiorczości, a nie zamykać firmy w biurokratycznych klatkach.

