Rozwój Plus przedstawił raport „Armia na wojnę, nie na defiladę. Założenia do nowej polityki obronnej”. Dokument opiera się na czterech filarach: nowym modelu Sił Zbrojnych RP, szkoleniach obronnych, rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego oraz racjonalnym finansowaniu obronności.
Autorzy raportu wychodzą z założenia, że bezpieczeństwa państwa nie można sprowadzać wyłącznie do zakupu kolejnych czołgów, samolotów czy systemów uzbrojenia. Równie ważne są wyszkoleni ludzie, sprawne dowodzenie, logistyka, rozpoznanie, przygotowane rezerwy oraz zdolność całego państwa do działania w sytuacji kryzysowej.
Cztery filary nowej polityki obronnej
Pierwszym elementem propozycji jest nowy model Sił Zbrojnych RP. Ma on opierać się na silnej armii zawodowej wspieranej przez setki tysięcy przygotowanych rezerwistów, wysoką gotowość operacyjną oraz nowoczesne technologie.
Drugim filarem są szkolenia obronne, które mają zwiększyć liczbę osób przygotowanych do działania w sytuacji zagrożenia. Raport zakłada wykorzystanie nie tylko kompetencji stricte wojskowych, ale również cywilnych – m.in. z zakresu cyberbezpieczeństwa, łączności, logistyki czy obsługi infrastruktury.
Trzeci obszar to Polski Przemysł Zbrojeniowy 2.0. Jednym z kluczowych założeń jest przeznaczenie kolejnych 100 mld zł na rozwój nowych polskich czempionów zbrojeniowych. Autorzy dokumentu wskazują również na potrzebę większego wykorzystania potencjału prywatnych polskich przedsiębiorstw oraz stworzenia spójnej strategii rozwoju sektora obronnego.
Czwarty filar to racjonalne finansowanie obronności większa kontrola kosztów, ograniczenie przepłacania przy zamówieniach oraz kierowanie środków tam, gdzie realnie zwiększają zdolności obronne państwa.
Drony, daleki zasięg i przygotowanie całego państwa
Raport zawiera również bardziej szczegółowe propozycje dotyczące modernizacji armii. Jednym z kierunków jest szerokie wykorzystanie systemów bezzałogowych – od poziomu strategicznego po działania pojedynczych pododdziałów. Dokument zakłada także rozwój polskich zdolności do rażenia na dalekich dystansach oraz większą autonomię krajowego przemysłu w produkcji i wykorzystywaniu systemów bezzałogowych.
Duży nacisk położono również na przygotowanie państwa poza samymi strukturami wojska. Wśród propozycji znalazły się m.in. rozwój sieci schronów, infrastruktury szkoleniowej, lokalnych systemów zarządzania kryzysowego oraz szybszego ostrzegania obywateli, również z wykorzystaniem aplikacji mObywatel.
Armia to nie tylko sprzęt
Jednym z głównych założeń raportu jest odejście od myślenia o obronności wyłącznie przez pryzmat liczby zakupionych systemów uzbrojenia. Jak wskazano w tezach towarzyszących prezentacji dokumentu, znaczenie mają także morale i umiejętności żołnierzy, logistyka, rozpoznanie, dowodzenie oraz możliwość sprawnej rotacji wojsk.
Pełny raport „Armia na wojnę, nie na defiladę. Założenia do nowej polityki obronnej” jest dostępny tutaj:

