Polska gospodarka rozwijała się dynamicznie przez ostatnie dekady, ale bez stabilnego zaplecza energetycznego jej przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Czy energetyka jądrowa i nowoczesne technologie SMR są kluczem do utrzymania konkurencyjności w erze sztucznej inteligencji i cyfryzacji?

Polska od 1989 roku osiągnęła ogromny sukces gospodarczy, ale bez stabilnego zabezpieczenia energetycznego ten dorobek jest zagrożony. Podczas debaty Energy Currents 2025 Piotr Müller podkreślił, że rozwój energetyki jądrowej to inwestycja niezbędna, jeśli Polska chce utrzymać konkurencyjność gospodarczą w erze sztucznej inteligencji i cyfryzacji.

Masowe wdrażanie AI wymaga ogromnych zasobów energetycznych. Stabilne źródła energii, zwłaszcza jądrowe są dziś bardziej potrzebne niż kiedykolwiek – zaznaczył europoseł.

Sukces gospodarczy zagrożony brakiem energii

Unia Europejska wyznacza dziś ambitne cele w obszarze cyfryzacji, automatyzacji i uniezależnienia się technologicznego od innych gospodarek. Wszystkie te procesy wymagają jednak stabilnych i tanich źródeł energii. Jeśli Polska nie zapewni sobie takich fundamentów, grozi nam marginalizacja gospodarcza w skali całego kontynentu. Dlatego rezygnacja z energetyki jądrowej byłaby faktycznym zablokowaniem rozwoju i utratą szansy na trwałą konkurencyjność w Europie.

Skumulowany wzrost gospodarczy po 1989 roku plasuje Polskę w światowej czołówce. Ale co by było, gdybyśmy podejmowali mądrzejsze decyzje i przygotowali się na trudniejsze czasy, jak obecny kryzys energetyczny? Energetyka jądrowa powinna być jedną z kluczowych inwestycji – mówił Piotr Müller w trakcie Energy Currents 2025.

AI potrzebuje stabilnych źródeł energii

Europoseł zwrócił uwagę, że Polska stoi u progu rewolucji technologicznej. Rozwój technologii opartej na sztucznej inteligencji oraz big data niesie za sobą wysoką konsumpcję energii. Receptą na deficyt energetyczny są inwestycje w energię jądrową.

Masowe wdrażanie AI wymaga ogromnych zasobów energetycznych. Stabilne źródła, zwłaszcza jądrowe są dziś bardziej potrzebne niż kiedykolwiek – zaznaczył Müller.

30 lat opóźnień i spowolnione inwestycje

Podczas debaty Müller nie krył krytyki wobec opóźnień w polityce energetycznej.

Przez ostatnie 30 lat cała klasa polityczna powinna uderzyć się w pierś. Elektrownia jądrowa nie powstała z powodów politycznych i braku spójnego planu. Najdalej posunięty etap budowy udało się osiągnąć za czasów premiera Mateusza Morawieckiego, podpisano umowę z Westinghouse, ruszyły prace. Niestety obecny rząd spowolnił ten proces – podkreślił.

Gra geopolityczna i brak decyzji w Brukseli

Müller wskazał również na trudności na poziomie europejskim odnosząc się do braku decyzji Komisji Europejskiej w sprawie pomocy publicznej skierowanej na rozwój energetyki jądrowej w Polsce.

Niepokoi mnie brak decyzji Komisji Europejskiej w sprawie pomocy publicznej. Mamy tu do czynienia z grą polityczną, być może chodzi o wymuszenie udziału francuskiej technologii lub inne interesy w rozmowach KE–USA. Polska musi być stanowcza i dobrze przygotowana, inaczej możemy paść ofiarą cudzych interesów – powiedział.

SMR – przyszłość energetyki

Polityk zwrócił także uwagę na znaczenie małych reaktorów modułowych, które wydając się idealnym rozwiązaniem w obecnej sytuacji energetycznej Polski. Podczas debaty wybrzmiało, że obok inwestycji w duże reaktory należy rozwijać także technologie SMR (Small Modular Reactors).

SMR-y lada moment staną się rzeczywistością. Orlen wskazał konkretne lokalizacje, ale obecny rząd całkowicie wstrzymał działania. To błąd, bo jedna elektrownia nie wystarczy. Musimy myśleć o rozproszonym systemie – ocenił Müller.

Organizatorem projektu „Energy Currents 2025” była grupa KPH, wydawca „Gazety Morskiej” i „Daily Mare” oraz Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) w Parlamencie Europejskim.

Zachęcamy do obejrzenia całej debaty: