Koniec z urzędniczą „watą” i wymijającymi odpowiedziami na zapytania europosłów. Piotr Müller stawia sprawę jasno i domaga się konkretnych rozwiązań.
Podczas debaty w Parlamencie Europejskim nad nową umową ramową regulującą relacje między Parlamentem Europejskim, a Komisją Europejską, europoseł Piotr Müller podkreślił potrzebę większej przejrzystości oraz realnej odpowiedzialności Komisji wobec europosłów.
Nowa umowa między PE a Komisją
Parlament Europejski pracuje nad zmienioną umową ramową określającą zasady współpracy z Komisją Europejską. W założeniu dokument ma wzmocnić demokratyczny nadzór Parlamentu oraz poprawić przepływ informacji między instytucjami UE. Nowe przepisy przewidują m. in. większą odpowiedzialność komisarzy, którzy będą zobowiązani do osobistego udziału w pracach Parlamentu Europejskiego, a także bardziej przejrzyste przygotowywanie ocen skutków regulacji.
Podczas debaty w tej sprawie europoseł Piotr Müller zaznaczył, że sama dyskusja o relacjach między instytucjami jest potrzebna, jednak równie ważna jest zmiana praktyki działania Komisji Europejskiej.
Dobrze, że to porozumienie w ogóle powstaje i dyskutujemy o naszych relacjach. Zapisy o zwiększeniu przejrzystości brzmią zachęcająco na papierze, ale w praktyce najlepiej byłoby, gdyby Komisja Europejska wreszcie zaczęła traktować europosłów poważnie – powiedział europoseł Piotr Müller.
Konkretne odpowiedzi zamiast urzędniczych formułek
Jak podkreślił europoseł, kluczowe znaczenie ma sposób odpowiadania przez Komisję Europejską na pytania parlamentarzystów.
Oczekujemy odpowiedzi na nasze zapytania na bieżąco, a nie z dwumiesięcznym opóźnieniem. Chcemy jasnych odpowiedzi wprost na zadane pytania, a nie urzędniczych, okrągłych formułek, w których jest bardzo dużo słów, a drastycznie mało treści – zaznaczył Piotr Müller.
Eurodeputowany zwrócił uwagę, że obecna praktyka bywa problematyczna. Zdarza się, że europosłowie, a więc także reprezentowani przez nich obywatele państw członkowskich czekają na odpowiedzi na zadane pytania wiele tygodni, a następnie otrzymują pismo, które nie odnosi się wprost do poruszonej sprawy.
List do Ursuli von der Leyen
Jako przykład takiej sytuacji Piotr Müller wskazał odpowiedź na list skierowany do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Pismo dotyczyło przewlekłych i często lakonicznych odpowiedzi Komisji na pytania parlamentarne.
W odpowiedzi przewodnicząca Komisji stwierdziła m. in., że „terminy wyznaczone przez Parlament Europejski w jego regulaminie wewnętrznym nie są wiążące dla Komisji”. Zdaniem europosła takie podejście pokazuje problem w relacjach między instytucjami.
Parlament Europejski został wybrany przez obywateli i nie jest petentem w Komisji Europejskiej. Odpowiedzi na pytania posłów to nie jest przysługa, tylko element demokratycznej kontroli – podkreślił europoseł Piotr Müller.
Obrona równowagi traktatowej
Eurodeputowany zwrócił również uwagę na konieczność zachowania równowagi instytucjonalnej zapisanej w traktatach Unii Europejskiej.
W jego ocenie nie można akceptować sytuacji, w której kompetencje instytucji unijnych są rozszerzane bez formalnej zgody państw członkowskich.
Nie można akceptować sytuacji, w której unijne instytucje systematycznie rozszerzają swoje kompetencje metodą faktów dokonanych, dokonując de facto pełzającej zmiany Traktatów bez formalnej zgody państw członkowskich – zaznaczył europoseł Piotr Müller.

