W Parlamencie Europejskim odbyła się kluczowa debata dotycząca przyszłej strategii rozszerzenia Unii Europejskiej oraz reform instytucjonalnych. Poseł do PE Piotr Müller jednoznacznie opowiedział się przeciwko propozycjom zniesienia zasady jednomyślności, ostrzegając przed próbą przekształcenia UE w scentralizowane superpaństwo kosztem suwerenności państw członkowskich.
Weto jako gwarancja podmiotowości
Podczas dyskusji nad rozszerzeniem Wspólnoty o nowe kraje, coraz częściej podnoszony jest argument, że Unia licząca ponad 30 państw nie będzie w stanie sprawnie podejmować decyzji bez przejścia na system głosowania większością kwalifikowaną (QMV). Według Piotra Müllera jest to diagnoza fałszywa, a prawdziwym celem zmian jest ułatwienie przeforsowywania interesów przez najsilniejszych graczy.
Europoseł podkreślił, że obecny system gwarantuje, iż głos mniejszych i średnich państw ma taką samą wagę jak głos europejskich potęg. Rezygnacja z prawa weta w kluczowych obszarach, takich jak polityka zagraniczna czy bezpieczeństwo, oznaczałaby de facto zgodę na marginalizację państw naszego regionu.
Lekcja z historii najnowszej
Europoseł Piotr Müller zwrócił uwagę, że to właśnie państwa Europy Środkowo-Wschodniej najtrafniej oceniały zagrożenia płynące ze strony Rosji, podczas gdy największe stolice europejskie prowadziły politykę „business as usual”. Przekazanie im decyzyjności w sprawach bezpieczeństwa byłoby dziś skrajnie ryzykowne.
Jednomyślność nie jest błędem w systemie – jest fundamentem zaufania między państwami członkowskimi. Zrzeczenie się prawa weta w kwestiach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa jest dla Polski i naszego regionu skrajnie niebezpieczne. Nie możemy pozwolić na zmianę ustroju Unii w kierunku superpaństwa tylnymi drzwiami – mówi europoseł Piotr Müller.
Zdaniem europosła, próby obchodzenia traktatów i wykorzystywanie tzw. klauzul passerelle do zmiany zasad głosowania to uderzenie w demokratyczne podstawy funkcjonowania Unii Europejskiej jako organizacji suwerennych ojczyzn.

