Komisja Europejska przygotowuje nowe ramy monitorowania lasów w całej Unii. Choć oficjalnym celem jest ochrona klimatu, europoseł Piotr Müller skierował do KE zapytanie, w którym wskazuje na kluczowy problem: gospodarka leśna to wyłączna kompetencja państw członkowskich, a nie Brukseli. Poseł pyta o rzeczywiste intencje tych zmian.

Zgodnie z unijnymi traktatami, Unia Europejska nie posiada wspólnej polityki leśnej. Każde państwo samodzielnie zarządza swoimi lasami, dostosowując działania do lokalnych potrzeb przyrodniczych i gospodarczych. Nowa inicjatywa Komisji budzi jednak obawy, czy pod hasłami „monitorowania” nie kryje się próba pośredniego wpływania na to, jak kraje takie jak Polska mają gospodarować swoim drewnem.

Piotr Müller zwraca uwagę, że nowe przepisy mogą stać się narzędziem nacisku, który docelowo ograniczy pozyskanie surowca drzewnego. To z kolei mogłoby uderzyć w stabilność polskiego przemysłu drzewnego i meblarskiego, który jest jednym z filarów naszej gospodarki.

Treść pytań skierowanych do Komisji Europejskiej:

  1. Jaki jest rzeczywisty cel budowy unijnego systemu monitorowania lasów, skoro zarządzanie gospodarką leśną pozostaje w kompetencji państw członkowskich i nie stanowi polityki wspólnej UE?
  2. W jaki sposób Komisja zagwarantuje, że dane z tego systemu nie będą wykorzystywane do wywierania presji regulacyjnej ograniczającej pozyskanie drewna lub do pośredniego kształtowania krajowych polityk leśnych?
  3. Czy Komisja może jednoznacznie potwierdzić, że ramy monitorowania lasów nie posłużą rozszerzaniu kompetencji Unii w drodze regulacji środowiskowych oraz że wszelkie potencjalne skutki gospodarcze dla przemysłu drzewnego zostaną wcześniej rzetelnie ocenione?

Interwencja ma na celu uzyskanie jasnej deklaracji, że Bruksela nie będzie ingerować w strategiczne zasoby państw członkowskich pod pozorem działań administracyjnych.

Link do złożonego zapytania: