Parlament Europejski zagłosował za przyjęciem tzw. omnibusa chemicznego. Sprawozdawcą projektu jest europoseł Piotr Müller, który podkreśla, że choć udało się ograniczyć część problematycznych zapisów, dalsze prace nad regulacjami pozostają konieczne.

Parlament Europejski zagłosował ZA

Parlament Europejski przyjął tzw. omnibus chemiczny — pakiet regulacji dotyczących m.in. branży chemicznej, kosmetycznej i nawozów w Unii Europejskiej.

Sprawozdawcą projektu jest europoseł Piotr Müller, który w trakcie prac zwracał uwagę na konieczność zachowania równowagi pomiędzy bezpieczeństwem konsumentów, ochroną zdrowia i środowiska a konkurencyjnością europejskich firm.

Głosowanie było ważnym etapem prac nad przepisami, które będą miały bezpośredni wpływ na przedsiębiorstwa działające w Polsce i całej Unii Europejskiej.

W toku prac udało się ograniczyć część najbardziej restrykcyjnych przepisów, które budziły obawy branży i mogły prowadzić do wzrostu kosztów działalności, chaosu regulacyjnego oraz przenoszenia produkcji poza Unię Europejską.

Jako sprawozdawca tego projektu podkreślam: to krok w dobrą stronę, ale nie koniec pracy. Europa potrzebuje regulacji opartych na rzetelnych analizach i danych naukowych. Musimy chronić konsumentów, ale nie możemy jednocześnie osłabiać konkurencyjności naszego przemysłu – mówi Poseł do Parlamentu Europejskiego Piotr Müller.

Walczymy o bezpieczeństwo konsumentów, ale i o konkrecyjność naszych firm

Temat omnibusa chemicznego pozostaje jednym z ważnych elementów debaty o przyszłości europejskiego przemysłu, regulacji oraz konkurencyjności gospodarki Unii Europejskiej.

Wciąż wiele zapisów wymaga poprawy. Naszym celem musi być takie prawo, które nie wypycha produkcji poza Unię Europejską, ale pozwala firmom rozwijać się, inwestować i konkurować globalnie – dodaje Poseł do Parlamentu Europejskiego Piotr Müller.

Z perspektywy branży Omnibus VI to dobra, kompromisowa propozycja, która zawiera realne uproszczenie prawa, a jednocześnie pozwala zachować wysokie standardy ochrony konsumentów. Nie byłoby jej jednak, gdyby nie liczne konsultacje z Panem Posłem i jego doradcami, wspólna troska o to, co ma szansę praktycznie zmienić sytuację sektora i zniwelować bariery hamujące jego konkurencyjność. To było partnerstwo przez duże „P” – można przeczytać na stronie Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.