Komisja Europejska proponuje nowe obowiązki dotyczące monitorowania pozycji części jednostek rybackich na Bałtyku. Zdaniem europosła Piotra Müllera problem nie dotyczy wyłącznie samego systemu GPS, lecz przede wszystkim sposobu, w jaki Komisja próbuje wprowadzić nowe wymogi. Chodzi o akt delegowany oparty na przepisach dotyczących technicznych środków ochronnych, który w praktyce ma przyspieszyć obowiązki kontrolne uregulowane już wcześniej w odrębnym rozporządzeniu. Piotr Müller, wspólnie z posłem Stephenem Nikolą Bartulicą, koordynatorem Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Komisji Rybołówstwa, złożył projekt rezolucji wyrażającej sprzeciw wobec propozycji Komisji. Sprawą zajmie się Komisja Rybołówstwa Parlamentu Europejskiego w środę, 3 czerwca 2026 r.

Komisja sięga po złą podstawę prawną

Nowe obowiązki dotyczące systemów monitorowania jednostek rybackich zostały już wcześniej rozstrzygnięte w ramach reformy unijnego systemu kontroli rybołówstwa. Posłowie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów głosowali przeciwko tym rozwiązaniom, wskazując, że oznaczają one dodatkowe koszty i obciążenia dla małego rybołówstwa przybrzeżnego. Ostatecznie Parlament Europejski i Rada uzgodniły jednak konkretny harmonogram wejścia nowych przepisów w życie, w tym późniejszy termin stosowania obowiązków wobec najmniejszych jednostek.

Obecna propozycja Komisji Europejskiej zmienia ten układ. Komisja nie opiera aktu delegowanego na rozporządzeniu kontrolnym, które reguluje systemy monitorowania statków, lecz na rozporządzeniu 2019/1241 dotyczącym technicznych środków ochrony zasobów. To zasadnicza różnica. Przepisy o ochronie zasobów służą określaniu środków technicznych, a nie wprowadzaniu szczegółowego reżimu kontroli, częstotliwości raportowania pozycji i obowiązku wyposażenia małych jednostek w urządzenia monitorujące przed terminem uzgodnionym przez współprawodawców.

Zdaniem autorów projektu rezolucji Komisja próbuje w ten sposób obejść decyzję Parlamentu Europejskiego i Rady. Akt delegowany nie powinien służyć do przyspieszania obowiązków, które zostały już uregulowane w innym akcie prawnym i rozłożone w czasie.

Ochrona środowiska tak, obchodzenie prawa nie

Komisja uzasadnia projekt potrzebą ochrony morświna bałtyckiego. Cel środowiskowy jest ważny i zasługuje na poważne traktowanie. Nie daje jednak Komisji prawa do stosowania niewłaściwej podstawy prawnej ani do przesuwania harmonogramu uzgodnionego przez Parlament Europejski i Radę.

Projekt aktu delegowanego przewiduje, że jednostki poniżej 12 metrów operujące
w określonych obszarach mają być objęte obowiązkiem posiadania VMS, AIS albo innego zatwierdzonego urządzenia śledzącego. Dane o pozycji miałyby być przekazywane co najmniej raz na 10 minut. W rozporządzeniu kontrolnym nie przesądzono takiej częstotliwości na poziomie aktu podstawowego. Mowa jest tam o przekazywaniu danych w regularnych odstępach, a szczegółowe rozwiązania mają być określane w odpowiednim trybie.

Szczególnie istotne jest to, że rozporządzenie kontrolne przewiduje również możliwość czasowego zwolnienia części jednostek poniżej 9 metrów z obowiązku stosowania systemów monitorowania, pod określonymi warunkami. Propozycja Komisji może w praktyce ograniczyć znaczenie tego rozwiązania na obszarach objętych aktem delegowanym.

Problemem jest przyspieszenie obowiązków i brak proporcjonalności

Spór nie polega na tym, czy ochrona środowiska morskiego jest potrzebna. Spór dotyczy tego, czy Komisja może za pomocą aktu delegowanego przyspieszyć wejście obowiązków kontrolnych, które Parlament Europejski i Rada uregulowały wcześniej w innym harmonogramie.

Projekt rezolucji wskazuje, że Komisja nie przedstawiła pełnej analizy kosztów związanych z wdrożeniem nowych wymogów. Chodzi o zakup urządzeń, ich instalację, utrzymanie, obsługę oraz koszty transmisji danych. Brakuje także jasnego mechanizmu wsparcia finansowego dla armatorów, mimo że skutki regulacji mogą być szczególnie odczuwalne dla małych, rodzinnych przedsiębiorstw rybackich.

Autorzy projektu zwracają również uwagę na ryzyko sankcji w przypadku problemów technicznych. Na morzu mogą wystąpić awarie urządzeń, przerwy w transmisji lub problemy z zasięgiem. Dlatego projekt rezolucji postuluje wprowadzenie rozsądnych zabezpieczeń, w tym czasu na usunięcie usterek, aby rybacy nie byli karani za sytuacje niezależne od nich.

Konsultacje z rybakami z Zatoki Pomorskiej

Przygotowując stanowisko wobec aktu delegowanego, Piotr Müller prowadził konsultacje między innymi z przedstawicielami rybaków małoskalowych z Zatoki Pomorskiej. Cenne uwagi oraz stanowisko przedstawiło środowisko skupione wokół Wolińskiego Stowarzyszenia Rybaków. Jego przedstawiciele zwrócili uwagę na praktyczne skutki proponowanych przepisów dla niewielkich jednostek i lokalnych społeczności utrzymujących się z rybołówstwa.

Dla małych rybaków problemem jest nie tylko sam obowiązek techniczny, lecz także kumulacja kosztów, brak pewności prawnej i skrócenie czasu na dostosowanie się do nowych wymogów. To właśnie okres przejściowy miał dać najmniejszym jednostkom możliwość przygotowania się do zmian.

Piotr Müller przeciwko obchodzeniu decyzji współprawodawcó

– Komisja Europejska nie powinna wykorzystywać aktu delegowanego do przyspieszania obowiązków, które Parlament Europejski i Rada świadomie rozłożyły w czasie. Ochrona środowiska morskiego jest ważna, ale musi być prowadzona zgodnie z prawem, z właściwą podstawą prawną i z poszanowaniem zasad proporcjonalności. Małe rybołówstwo potrzebuje stabilnych zasad, realnego okresu przejściowego i uczciwej oceny kosztów, a nie dodatkowych wymogów wprowadzanych boczną ścieżką – podkreśla Piotr Müller.

Projekt rezolucji złożony przez Piotra Müllera i Stephena Nikolę Bartulicę wskazuje, że Komisja powinna respektować decyzje Parlamentu Europejskiego i Rady oraz korzystać z aktów delegowanych wyłącznie w granicach przekazanych jej uprawnień. Zdaniem posłów EKR obecny projekt wykracza poza techniczne środki ochronne i w praktyce wprowadza wcześniejszy reżim kontrolny dla małych jednostek rybackich.

Głosowanie w Komisji Rybołówstwa Parlamentu Europejskiego odbędzie się w środę, 3 czerwca 2026 r. Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy zapowiadają działania na rzecz odrzucenia propozycji Komisji Europejskiej.