Podczas trwającej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego odbyła się debata na temat osiągnięcia suwerenności i odporności cyfrowej Europy. Choć unijni urzędnicy przekonują o konieczności budowania technologicznej niezależności, Europoseł Piotr Müller zwraca uwagę na realne zagrożenia płynące z obecnej polityki Brukseli. Jego zdaniem unijny protekcjonizm i ideologiczna wojna z USA mogą uderzyć bezpośrednio w polską gospodarkę, odcinając nas od najbardziej zaawansowanych systemów sztucznej inteligencji.
Globalny policjant zamiast lidera innowacji
Zdaniem europosła Piotra Müllera, Unia Europejska obrała skrajnie niebezpieczny kurs w obszarze technologii. Zamiast tworzyć warunki sprzyjające inwestycjom, deregulować rynek i wspierać rodzime firmy w globalnej rywalizacji, Bruksela skupiła się na tworzeniu kolejnych barier biurokratycznych. Europa pomyliła suwerenność z izolacją, przyjmując rolę globalnego żandarma regulacyjnego. Największą ofiarą tego podejścia stają się jednak sami Europejczycy. Unijne restrykcje uderzają przede wszystkim w lokalnych przedsiębiorców i start-upy, skutecznie dławiąc innowacyjność już na etapie budowania nowych przedsiębiorstw. Zamiast budować przewagę konkurencyjną, UE sama nakłada na siebie cyfrowe kajdany.
Wojna Brukseli z USA i kluczowy test dla polskiego rządu
Drugim poważnym błędem unijnej dyplomacji jest nieustanna, ideologiczna krytyka Stanów Zjednoczonych – kluczowego i najbardziej zaawansowanego technologicznie partnera Zachodu. Reakcja Waszyngtonu na te działania jest stanowcza: administracja amerykańska wprowadza rygorystyczne ograniczenia w dostępie do technologii. Przykładem są najnowsze restrykcje zakazujące sprzedaży i udostępniania najpotężniejszych modeli AI, takich jak systemy stworzone przez firmę Anthropic, państwom, które nie są uznawane za w pełni zintegrowane w łańcuchu bezpieczeństwa USA.
Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania przyszłość technologiczną Polski i stanowi bezpośredni test dla gabinetu Donalda Tuska.
– Suwerenność cyfrowa brzmi dobrze, ale musi być mądra. Powinna być budowana w ścisłej współpracy z państwami o podobnym podejściu, przede wszystkim ze Stanami Zjednoczonymi, tworząc wspólną i zachodnią przestrzeń swobodnej wymiany technologii i kapitału. Jeszcze niedawno, dzięki asertywnej polityce Karola Nawrockiego, Polska potrafiła zadbać o swoje interesy i została wyłączona z dotkliwych restrykcji amerykańskiego CHIPS Act. Byliśmy traktowani jako strategiczny, zaufany partner. Pytanie brzmi, czy obecny rząd Donalda Tuska będzie potrafił wynegocjować dla Polski podobne wyłączenie spod zakazu dostępu do modeli Anthropic i innych zaawansowanych systemów AI, czy też staniemy się bezwolną ofiarą wojny Brukseli z amerykańskimi gigantami – mówi europoseł Piotr Müller
Stop dla francusko-niemieckiego protekcjonizmu
W ocenie europosła, pod płaszczykiem haseł o „europejskiej odporności” kryje się w rzeczywistości próba przeforsowania twardego protekcjonizmu. Prawdziwym celem obecnych działań legislacyjnych w UE nie jest podnoszenie konkurencyjności całej Wspólnoty, ale wymuszone regulacjami pompowanie publicznych oraz prywatnych pieniędzy w konkretne projekty technologiczne – głównie francuskie i niemieckie.
Taka polityka nie tylko nie doprowadzi do dogonienia światowych liderów, ale pogłębi dysproporcje wewnątrz samej Unii Europejskiej, spychając kraje Europy Środkowo-Wschodniej na technologiczną peryferię. Polska potrzebuje otwartego dostępu do globalnych innowacji, a nie biurokratycznego muru dzielącego nas od nowoczesnego świata.

