Prywatność i wolność słowa muszą być chronione. Głosowałem przeciwko Chat Control 1.0, ponieważ nie chcę dawać zgody na rozszczelnienie tamy, która chroni naszą prywatność.

Głosowałem przeciw użyciu trybu pilnego.

W kolejnym głosowaniu, które dotyczyło odrzucenia projektu bez rozpatrywania poprawek, głosowałem za jego odrzuceniem w całości. Powód był zasadniczy: projekt nie dawał wystarczających gwarancji ochrony komunikacji szyfrowanej. A bez poprawek był skrajnie groźny.

Po tym, jak wniosek o odrzucenie nie uzyskał większości, Parlament Europejski głosował nad pakietem poprawek. Część z nich (przeszły zaledwie kilkoma głosami!) na szczęście ogranicza ryzyko głębokiej ingerencji w wiadomości szyfrowane. Mimo to w głosowaniu końcowym również byłem przeciw, ponieważ uważam, że projekt nadal niesie ryzyko nadużyć i może tworzyć niebezpieczny precedens w zakresie utraty prywatności obywateli w obszarze komunikacji – w szczególności tej, która nie podlega szyfrowaniu.

Rozumiem, że część osób głosujących „za” mogła kierować się dobrymi intencjami, ale patrząc przyszłościowo, takie rozwiązania tworzą niebezpieczny precedens w zakresie ograniczania prywatności obywateli. Naprawdę rozumiem czyste intencje wielu z nich. Ważąc całość ryzyk, podjąłem jednak decyzję, że ochrona prywatności obywateli zasługuje tutaj na zasadniczą ochronę.

Prawo musi uderzać w przestępców. Organy państwowe mają liczne narzędzia i kompetencje, aby skutecznie walczyć z przestępstwami przeciwko nieletnim (włącznie z możliwością kontroli operacyjnej).

W moim przekonaniu nie powinno się tworzyć mechanizmów skanowania prywatnych wiadomości milionów uczciwych obywateli. Musimy chronić prywatność korespondencji – zarówno tej szyfrowanej, jak i tej, która jest prowadzona innymi kanałami. To jedno z zasadniczych praw.

Co dalej?

Tekst z poprawkami trafi teraz do Rady UE i Komisji. Komisja wydaje opinię o poprawkach, a Rada UE zdecyduje, czy je przyjąć. Jeżeli Rada UE zaakceptuje wszystkie poprawki PE, akt zostaje przyjęty w brzmieniu zmienionym przez Parlament. Jeżeli Rada nie zaakceptuje wszystkich poprawek, zwołuje się komitet pojednawczy i proces legislacyjny będzie trwał dalej.