Poseł do Parlamentu Europejskiego Piotr Müller skrytykował w Parlamencie Europejskim próby regulowania polityki mieszkaniowej na poziomie unijnym. Europoseł zaapelował do Komisji Europejskiej o powrót do zasady pomocniczości. Wskazał, że zamiast tworzyć nowe przepisy, warto sprawdzić, czy to nie obecne unijne regulacje podnoszą ceny mieszkań.
Powrót do zasady pomocniczości
W ocenie Piotra Müllera Komisja Europejska zbyt często sięga po nowe regulacje, zamiast przeanalizować skutki przepisów, które już obowiązują. Jego zdaniem właśnie one mogą być jedną z przyczyn wzrostu cen mieszkań.
– „Chciałbym wrócić do zasady subsydiarności i pomocniczości. Zaskakuje, że Komisja Europejska w wielu kolejnych obszarach próbuje tworzyć własne regulacje, zamiast zastanowić się, czy aktualny zbędny bagaż różnego rodzaju regulacji nie tworzy przestrzeni właśnie do tego, aby ceny mieszkań były wyższe” – mówił Piotr Müller.
Dyrektywa budynkowa i ETS podnoszą koszty
Europoseł wskazał dwa unijne rozwiązania, które jego zdaniem realnie zwiększają koszty życia i zamieszkania: dyrektywę budynkową oraz system ETS.
– „Zastanówmy się nad dyrektywą budynkową, która powoduje, że koszty mieszkań w wielu obszarach zostały zwiększone, nad systemem ETS, który powoduje większe koszty ogrzewania, czyli de facto większe koszty zamieszkania w wielu strefach europejskich. I tutaj szukajmy też odpowiedzi” – podkreślał europoseł.
Mieszkalnictwo w rękach państw i samorządów
Piotr Müller zaznaczył, że rolą Komisji Europejskiej jest dbanie o sprawne działanie jednolitego rynku, a nie przejmowanie kompetencji państw członkowskich i samorządów.
– „Komisja Europejska oczywiście powinna szukać wszelkich możliwości dotyczących zwiększenia skutecznego działania zasady jednolitego rynku, ale naprawdę nie szukajmy sposobu na to, aby uregulować za państwa członkowskie czy za samorządy kwestii związanych z mieszkalnictwem” – zaznaczył.
Na zakończenie europoseł zaapelował o ograniczenie unijnej aktywności regulacyjnej.

