Przede wszystkim należy podkreślić, że ze strony władz polskich została skierowana nota do ambasady rosyjskiej, wskazująca na ryzyka związane z tym, że przedstawiciel państwa, które prowadzi wojnę najeźdźczą, które realizuje politykę ludobójstwa na terenie Ukrainy, będzie składał publicznie kwiaty w tym dniu i że to rodzi ryzyka, które mogą spotkać się chociażby z protestami opinii publicznej. I takie ryzyka zgłaszała nie tylko strona rządowa, ale również przedstawiciele opozycji.Rozumiem te emocje, które się dzisiaj pojawiły.