Polska rezygnuje z najsilniejszego narzędzia prawnego, które mogłoby zablokować kontrowersyjną umowę UE-Mercosur. Jak wynika z odpowiedzi MSZ na interwencję europosła Piotra Müllera, rząd nie wniesie własnej skargi do TSUE, a jedynie dołączy do procedury wszczętej przez Parlament Europejski. – To gra na zwłokę i akceptacja dla uderzenia w polskie rolnictwo – alarmuje Müller i wysyła do resortu kolejne pismo.

Zamiast samodzielnej skargi o stwierdzenie nieważności decyzji dotyczących umowy, polski rząd zamierza jedynie włączyć się w postępowanie opiniodawcze zainicjowane przez Parlament Europejski. Zdaniem europosła Piotra Müllera, to rażące zaniedbanie i wybór „wariantu minimum”.

Domagałem się, aby Polska wystąpiła do Trybunału z własną skargą. Odpowiedź rządu pokazuje jasno: takiego kroku nie planują. Zamiast tego zasłaniają się działaniami Parlamentu Europejskiego, choć to zupełnie inny tryb prawny – ocenia europoseł Piotr Müller.

Półśrodki, które uderzą w rolników

Według europosła, brak samodzielnego działania Rządu RP to w praktyce „zielone światło” dla wejścia w życie umowy z krajami Ameryki Południowej. Porozumienie to budzi ogromny opór w całej Europie ze względu na zagrożenie dla bezpieczeństwa żywności i dumping cenowy, który może zniszczyć polskie gospodarstwa.

– W tak ważnej sprawie półśrodki nie wystarczą. Chodzi o interes polskich rolników
i ochronę rynku rolno-spożywczego.
Wygląda na to, że rząd woli schować się za plecami Brukseli, zamiast twardo bronić interesu własnych obywateli  – podkreśla Müller.

Nowe pytania do MSZ: Czy rząd „prześpi” terminy?

W związku z wymijającą odpowiedzią resortu, Piotr Müller skierował do ministra spraw zagranicznych kolejne pismo. Europoseł domaga się w nim konkretów i ostrzega przed utratą szans na skuteczną blokadę umowy. W nowym piśmie pyta m.in.:

  • Czy rząd analizował ryzyko utraty terminów procesowych na wniesienie samodzielnej skargi?
  • Dlaczego Polska rezygnuje z roli lidera koalicji państw sceptycznych wobec Mercosur, ograniczając się do roli biernego uczestnika procedury?

Bierność rządu to ryzyko dla gospodarki

Postawa MSZ budzi uzasadnione obawy o przyszłość polskiego sektora rolnego i wiarygodność zapewnień rządu o ochronie krajowego rynku. Rezygnacja z suwerennej ścieżki prawnej w kluczowym momencie stawia pod znakiem zapytania realne intencje gabinetu Donalda Tuska wobec unijnej polityki handlowej. Jak zaznacza Piotr Müller, sprawa nie jest zamknięta – europoseł zapowiada dalsze monitorowanie działań resortu i egzekwowanie odpowiedzi, które wyjaśnią, czy Polska przez zaniechania rządu bezpowrotnie straciła szansę na skuteczne zablokowanie szkodliwego traktatu.

Pismo do Ministra Spraw Zagranicznych z dnia 23.01.2026 r.:

Odpowiedź z Ministerstwa Spraw Zagranicznych:

Kolejne pytania do Ministra Spraw Zagranicznych z 10.02.2026 r.: