Braki kadrowe, niewystarczające finansowanie osłabiają konkurencyjność polskich portów morskich oraz uderzają w sektor przetwórstwa rybnego. Piotr Müller otrzymał odpowiedź Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na pismo dotyczące sytuacji w portach. Zdaniem europosła odpowiedź potwierdza skalę problemu, ale dziś potrzebne są konkretne decyzje finansowe i organizacyjne.
Ministerstwo przyznaje: są braki kadrowe i rośnie liczba kontroli
W odpowiedzi Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wskazało, że na bieżąco analizuje kwestie organizacyjne związane z obsługą przesyłek z państw trzecich oraz możliwości zwiększenia zatrudnienia. Resort potwierdził również, że inspektoraty IJHARS obsługujące porty w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu wskazują na problemy związane z niewystarczającą liczbą etatów do pracy przy kontroli granicznej.
Ministerstwo poinformowało także o działaniach dotyczących zwiększenia finansowania wojewódzkich inspektoratów oraz o pracach legislacyjnych nad zmianą przepisów, które mają poprawić efektywność kontroli granicznych. W zakresie Inspekcji Weterynaryjnej resort wystąpił o środki na wynagrodzenia dla 18 członków korpusu służby cywilnej przewidzianych do zatrudnienia w granicznych inspektoratach weterynarii w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie.
– Odpowiedź ministerstwa pokazuje, że jest problem, ale dziś najważniejsze są decyzje. Jeżeli resort sam wskazuje na niewystarczające etaty, rosnącą liczbę kontroli i potrzebę wzmocnienia służb, to nie można odkładać sprawy na kolejne miesiące. Polskie porty potrzebują pieniędzy, ludzi i jasnego harmonogramu działań – podkreśla Piotr Müller.
„Polskich portów nie stać na miesiące oczekiwania”
Zdaniem Posła do Parlamentu Europejskiego Piotra Müllera problem ma znaczenie nie tylko administracyjne, ale gospodarcze i strategiczne. Wydłużające się kontrole uderzają w przedsiębiorców, szczególnie w przypadku towarów szybko psujących się, oraz mogą powodować przenoszenie odpraw do portów zagranicznych.
– To nie jest spór o procedury na papierze. To są konkretne kontenery, konkretne firmy, miejsca pracy i pieniądze, które powinny zostawać w Polsce. Jeżeli przedsiębiorcy będą uznawać, że szybciej i pewniej odprawią towar w portach niemieckich czy holenderskich, to stracą na tym polskie porty, polska gospodarka i budżet państwa – zaznacza Piotr Müller, Poseł do Parlamentu Europejskiego.
Piotr Müller zwraca uwagę, że skala potrzeb kadrowych nie uzasadnia wielomiesięcznej zwłoki. W wielu przypadkach chodzi o dodatkowe etaty w kluczowych punktach kontroli oraz o zapewnienie wynagrodzeń pozwalających zatrzymać specjalistów w służbach odpowiedzialnych za odprawy.
Potrzebna natychmiastowa współpraca resortów
W ocenie europosła konieczne jest pilne współdziałanie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Infrastruktury oraz właściwych inspekcji. Chodzi o to, aby zapewnić środki na etaty, usprawnić organizację pracy i zwiększyć dostępność kontroli w strategicznych portach.
– Ministerstwa powinny współpracować natychmiast. Pieniądze na tak ważny sektor powinny się znaleźć, bo mówimy o bezpieczeństwie łańcuchów dostaw, konkurencyjności polskich portów i pozycji Polski w europejskim przetwórstwie rybnym. Polski i polskich portów nie stać na miesiące oczekiwania na decyzje – podsumowuje Piotr Müller.
Piotr Müller zapowiada dalsze monitorowanie sprawy oraz oczekuje przedstawienia konkretnych decyzji finansowych, organizacyjnych i kadrowych, które realnie skrócą czas obsługi towarów w polskich portach.

