W maju br. europoseł Piotr Müller zwrócił się z pytaniami do Komisji Europejskiej
w sprawie priorytetów dot. ratowania przemysłu w Unii Europejskiej. Pytania dotyczyły m.in. działań na rzecz ratowania europejskiego sektora stalowego.
Przemysł stalowy to jeden z filarów europejskiej gospodarki i gwarant setek tysięcy miejsc pracy – staje dziś na skraju kryzysu. Wiele zakładów zmuszonych jest ograniczać produkcję, a nawet zamykać swoje linie, ponieważ decyzje podejmowane w Brukseli konsekwentnie obciążają sektor dodatkowymi kosztami
i biurokracją.
Nie wyciągają wniosków z błędów – odpowiedź Komisji Europejskiej
W odpowiedzi możemy przeczytać, że Komisja Europejska zobowiązuje się działać na rzecz utrzymania produkcji przemysłowej w UE, przy jednoczesnym zapewnieniu, by dekarbonizacja stała się siłą napędową wzrostu gospodarczego.
Komisja Europejska przyznaje, że branże energochłonne mają kluczowe znaczenie dla krytycznych łańcuchów wartości, w związku z czym pragnie ograniczyć strategiczne zależności we wszystkich kluczowych sektorach. Europejska branża stalowa zapewnia dostawy materiałów dla sektorów o krytycznym znaczeniu, takich jak branża motoryzacyjna, sektor czystych technologii oraz przemysł zbrojeniowy.
Do połowy 2026 r. Komisja przeprowadzi kompleksowy przegląd unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji. Przegląd ten będzie koncentrował się zarówno na konkretnych klauzulach przeglądowych, jak i na ogólnych ramach na okres rozliczeniowy po 2030 r., które mają się przyczynić do osiągnięcia ogólnego celu klimatycznego UE w sposób odpowiedzialny pod względem gospodarczym dla wszystkich zainteresowanych sektorów.
Komisja Europejska twierdzi, że należycie uwzględniony zostanie wpływ na przemysł stalowy, podobnie jak miało to miejsce w przypadku wszystkich dotychczasowych przeglądów.
Unia Europejska prowadzi politykę, która doprowadza przemysł stalowy do upadku
Europa staje się coraz bardziej zależna od importu z zewnątrz, co zagraża bezpieczeństwu gospodarczemu i narodowemu. Nadmierne regulacje klimatyczne
i Zielony Ład nie sprzyjają, aby negatywne kurs szybko się zmienił.
„Przeraża fakt, że mimo kolejnych kryzysów, Unia Europejska dalej brnie
w kierunku, który doprowadzi przemysł stalowy do upadku. Brak skutecznej ochrony rynku wewnętrznego powoduje zalew taniego importu stali z krajów trzecich, często dotowanego przez tamtejsze rządy” – mówi europoseł Piotr Müller.
„Europejskie huty ograniczają zatrudnienie. Europa staje się coraz bardziej zależna od importu z zewnątrz, co zagraża bezpieczeństwu gospodarczemu i narodowemu. Odpowiedź ze strony Komisji Europejskiej nie daje dużych nadziei, aby szybko naszła zmiana kierunku z lepszą perspektywą dla tego sektora” – dodaje europoseł Piotr Müller.

