Europoseł Piotr Müller interweniuje w KE, ostrzegając przed wzrostem cen biletów w lotnictwie. Forsowanie paliw SAF może sprawić, że podróże lotnicze staną się luksusem dostępnym tylko dla nielicznych.
Gospodarka i technologia brutalnie weryfikują ambicje Brukseli. Tak jak w przypadku samochodów, tak i w lotnictwie narzucone odgórnie cele dotyczące stosowania paliw SAF (zrównoważonych paliw lotniczych) zderzają się z barierami: ich produkcja jest ekstremalnie droga, a infrastruktura praktycznie nie istnieje. Bez korekty tej polityki, koszty ideologicznych projektów zostaną przerzucone bezpośrednio na pasażerów w postaci drastycznie droższych biletów.
Piotr Müller zwraca uwagę, że ignorowanie sygnałów z sektora lotniczego doprowadzi do utraty konkurencyjności europejskich przewoźników. Europa potrzebuje strategii opartej na faktach, a nie na nierealnych założeniach, które już raz – w przypadku branży motoryzacyjnej – trzeba było pospiesznie zmieniać.
Treść pytań skierowanych do Komisji Europejskiej:
- Czy Komisja przyznaje, że korekta polityki wobec samochodów spalinowych była wynikiem błędnych założeń regulacyjnych i niedoszacowania skutków gospodarczych dla obywateli i przemysłu?
- Dlaczego Komisja ignoruje analogiczne sygnały ostrzegawcze płynące z sektora lotniczego i nadal forsuje obowiązki SAF, które są nierealne technicznie i kosztowo?
- Czy Komisja zamierza dokonać pełnej rewizji polityki klimatycznej w lotnictwie pod kątem jej realnych kosztów społecznych, zamiast przerzucać ciężar ideologicznych ambicji na obywateli UE?
Link do złożonego zapytania:

