Ministerstwo Infrastruktury odpowiedziało na pismo Piotra Müllera w sprawie waloryzacji maksymalnej stawki dopłaty do 1 wozokilometra w ramach Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Europoseł pytał, czy resort analizuje realną wartość obowiązującej stawki 3 zł w kontekście rosnących kosztów organizacji lokalnego transportu publicznego.
Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych jest jednym z najważniejszych instrumentów wspierających samorządy w utrzymaniu i uruchamianiu lokalnych połączeń autobusowych. Ma szczególne znaczenie w mniejszych miejscowościach i na terenach zagrożonych wykluczeniem komunikacyjnym.
Koszty przewozów rosną
W piśmie do Ministerstwa Infrastruktury Piotr Müller wskazywał, że do jego biura docierają sygnały od samorządów, zgodnie z którymi maksymalna stawka dopłaty w wysokości 3 zł do 1 wozokilometra nie odpowiada już obecnym realiom ekonomicznym. Problem dotyczy m.in. wzrostu kosztów paliwa, pracy, energii, części, serwisu, utrzymania taboru oraz usług towarzyszących.
Oznacza to, że realna wartość dopłaty stopniowo maleje, mimo że jej nominalna wysokość pozostaje bez zmian.
– Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych jest potrzebnym i ważnym narzędziem dla samorządów. Problem polega na tym, że 3 zł za wozokilometr dziś nie ma już tej samej wartości co kilka lat temu. Jeżeli koszty przewozów rosną, a stawka nie jest waloryzowana, to coraz większy ciężar utrzymania połączeń spada na samorządy – podkreśla Piotr Müller.
Ministerstwo nie planuje podniesienia stawki
W odpowiedzi Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że celem Funduszu jest wsparcie samorządów w organizacji transportu publicznego, a nie pełne finansowanie przewozów. Resort wskazał także, że obecnie nie są planowane działania legislacyjne mające na celu zwiększenie maksymalnej stawki dopłaty do 1 wozokilometra.
W ocenie Piotra Müllera odpowiedź nie rozstrzyga kluczowego problemu: czy ministerstwo analizowało, ile realnie warte jest dziś 3 zł w porównaniu z okresem, gdy stawka ta zaczęła obowiązywać.
– Nie chodzi o podważanie samego Funduszu. Przeciwnie, to instrument, który realnie pomaga walczyć z wykluczeniem komunikacyjnym. Chodzi o to, aby jego parametry finansowe odpowiadały aktualnym kosztom przewozów. Bez tego samorządy będą musiały coraz więcej dopłacać z własnych budżetów albo ograniczać ofertę dla mieszkańców – zaznacza europoseł.
Potrzebna analiza realnej wartości dopłaty
Piotr Müller zapowiada dalsze działania w tej sprawie. Kolejnym krokiem ma być pytanie do Ministerstwa Infrastruktury o analizę realnej wartości stawki 3 zł do 1 wozokilometra oraz możliwość wprowadzenia mechanizmu okresowej waloryzacji.
Taki mechanizm mógłby pozwolić na dostosowywanie dopłaty do zmieniających się kosztów realizacji przewozów, w tym kosztów paliwa, energii, wynagrodzeń, serwisu i utrzymania taboru.
– Jeżeli chcemy, aby mieszkańcy mniejszych miejscowości mieli realny dostęp do transportu publicznego, musimy rozmawiać o tym, ile faktycznie kosztuje utrzymanie lokalnych połączeń. Sama nominalna stawka dopłaty nie wystarczy, jeżeli jej realna wartość z roku na rok maleje – dodaje Piotr Müller.

