Mniej biurokracji, większa konkurencyjność i realne oszczędności dla unijnych firm. Europoseł Piotr Müller, jako sprawozdawca komisji IMCO, przedstawił w tym tygodniu w Parlamencie Europejskim autorskie poprawki do przepisów dla branży kosmetycznej i nawozowej, które mają pomóc w realizacji unijnego celu redukcji kosztów administracyjnych o 360 mln euro rocznie. Proponowane przez polskiego posła zmiany zakładają m.in. cyfrowe etykietowanie, uproszczenie zasad dla małych produktów oraz oparcie regulacji na rzetelnej nauce, co ma wzmocnić pozycję rodzimych producentów bez obniżania standardów bezpieczeństwa.
Jak podkreślił, postulaty zawarte w raporcie są efektem wielomiesięcznych konsultacji z przedsiębiorcami z całej Unii Europejskiej, w tym z przedstawicielami polskiego sektora produkcji kosmetyków oraz branży nawozowej.
– Zmiany, które proponujemy w sprawozdaniu, w żaden sposób nie naruszają bezpieczeństwa produktów. One wyłącznie ograniczają zbędne obowiązki administracyjne. Kończymy z biurokratyczną fikcją, jednocześnie w pełni zachowując bezpieczeństwo produktów – podkreślił Piotr Müller.
Nauka jako podstawa oceny ryzyka
Europoseł podkreślił konieczność oparcia regulacji na rzetelnych ekspertyzach naukowych oraz indywidualnej analizie realnego ryzyka w konkretnych zastosowaniach substancji chemicznych.
– Kluczową rolę w rzeczywistej ocenie ryzyka powinien odgrywać Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów przy Komisji Europejskiej. To toksykolodzy i naukowcy powinni oceniać konkretne użycie substancji w danej formule – zaznaczył.
Konkretne ułatwienia dla firm i rolników
W swoim wystąpieniu Piotr Müller wskazał pięć kluczowych zmian proponowanych
w raporcie:
- Uproszczenie zasad etykietowania małych produktów – zwiększenie limitów dla niewielkich opakowań, tak aby informacje były czytelne dla konsumentów i nie generowały zbędnych kosztów dla producentów.
- Elastyczne podejście do cyfrowych etykiet – możliwość stosowania rozwiązań cyfrowych, takich jak kody QR, tam gdzie rzeczywiście ułatwiają dostęp do informacji, bez narzucania ich w sposób uciążliwy zwłaszcza dla mniejszych firm.
- Ograniczenie obowiązków reklamowych w relacjach B2B – zmniejszenie rygorów informacyjnych w komunikacji pomiędzy przedsiębiorstwami przy jednoczesnym utrzymaniu pełnej ochrony konsumentów.
- Wydłużenie okresów przejściowych zamiast niszczenia towarów – wprowadzenie rozwiązań pozwalających na sprzedaż lub ponowne oznakowanie bezpiecznych produktów, które nie spełniają nowych wymogów formalnych, zamiast ich kosztownej i nieekologicznej utylizacji.
- Ułatwienia dla producentów nawozów i rolników – uproszczenie obowiązków przy zmianach składu niewpływających na bezpieczeństwo oraz realne oszczędności sięgające nawet 50 tys. euro na rejestracji produktu
w jednym państwie członkowskim.
Komisja Europejska szacuje, że cały pakiet uproszczeń może przynieść przedsiębiorcom ponad 360 mln euro oszczędności rocznie.
Kontrola importu spoza Unii
Europoseł zwrócił także uwagę na konieczność skuteczniejszej kontroli towarów napływających do Unii Europejskiej z państw trzecich, w szczególności z Azji.
Przywołał wyniki kontroli w Polsce, w ramach których na 500 przebadanych produktów ponad połowa okazała się niezgodna z normami, a 88 trzeba było natychmiast wycofać z rynku.
– Jeżeli europejscy producenci mają spełniać wysokie standardy, musimy mieć pewność, że są one egzekwowane również wobec podmiotów spoza Unii.
To wyzwanie wykracza poza zakres tego raportu, ale nie możemy go dłużej ignorować – podkreślił Piotr Müller.
Znaczenie dla polskiej gospodarki
Proponowane zmiany mają szczególne znaczenie dla Polski, która należy do europejskich liderów produkcji kosmetyków oraz jest ważnym graczem w sektorze chemicznym i nawozowym.
Jak podkreśla europoseł, ograniczenie kosztów regulacyjnych przełoży się bezpośrednio na konkurencyjność polskich przedsiębiorstw, ich zdolność do inwestowania oraz utrzymania miejsc pracy – wzmacniając pozycję rodzimych firm na rynku europejskim i globalnym.

